ZADUMA I DOSTOJEŃSTWO, CZYLI CHRYZANTEMY W MALARSTWIE

dzieła sztuki

Z jakimi kwiatami kojarzy Wam się listopad? Na pewno odpowiecie, że z chryzantemami i oczywiście będziecie mieli rację. Chryzantemy – inaczej złocienie, są symbolem zbliżających się listopadowych dni, poświęconych zmarłym. A jak ma się sprawa z przedstawieniem tych kwiatów przez malarzy i malarki? Sprawdźmy!

 

ODMIENNE POSTRZEGANIE

 

Kimono wizytowe

Chryzantemy, w Polsce kojarzące się przede wszystkim z wyprawami na groby bliskich, zupełnie odmiennie postrzegane są w krajach Dalekiego Wschodu. W Azji te złociste, szesnastopłatkowe kwiaty są symbolem szczęścia, szlachetności, długowieczności i słońca. Chryzantemy uznawane są za herb cesarzy Japonii, a samą monarchię określa się mianem Chryzantemowego Tronu. Kwiaty te obrazują ład i perfekcję. Jak mówił Konfucjusz:

 

„Spokojne, powolne i regularne rozwijanie się płatków chryzantemy, to naturalne odbicie doskonałości.”

 

A jak tę doskonałość widzieli artyści? Chryzantemy były i są częstym motywem w sztuce japońskiej, spotkać je można na ceramice czy zdobieniach kimon. Również polscy artyści i artystki zachwycali się pięknem tych jesiennych kwiatów, chętnie umieszczając je na swoich obrazach.

 

URZEKAJĄCA PROSTOTA

 

Najbardziej znanym dziełem, ilustrującym motyw tych efektownych kwiatów jest bez wątpienia Dziewczynka z chryzantemami namalowana przez Olgę Boznańską. Obraz ten, znajdujący się w Muzeum Narodowym w Krakowie, jest prawdopodobnie najsłynniejszym dziełem artystki.

 

„Dziewczynka z chryzantemami”, Olga Boznańska

 

Sportretowana dziewczynka wpatruje się w widza przenikliwym wzrokiem, czerń jej oczu jest wręcz hipnotyzująca. Dziecko trzyma w splecionych dłoniach gałązki jasnych chryzantem, kontrastujących z rudymi włosami oraz szarością sukienki i tła.

 

Wizerunek stojącej samotnie, smutnej i z lekka przestraszonej dziewczynki jest przełamaniem konwencji ówczesnego portretowania dzieci. Olga Boznańska stworzyła dzieło przykuwające widza prostotą, jednocześnie emanujące melancholią i niedopowiedzeniem.

 

OSZCZĘDNE SZCZEGÓŁY

 

„Chryzantemy”, Jan Rembowski

 

W zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie znajduje się akwarela z użyciem ołówka autorstwa Jana Rembowskiego. Ten wszechstronny artysta, tworzący w stylu secesji i symbolizmu przedstawił swoje Chryzantemy w charakterystycznym, dynamicznym ujęciu.

 

Kwiaty wyglądają, jak targane powiewami wiatru, uginające się pod jego podmuchami. Z drugiej strony wygląd roślin, nieco pochylonych i być może przywiędłych może wskazywać na zaczerpnięcie motywu z twórczości Stanisława Wyspiańskiego, który był dla Rembowskiego artystycznym autorytetem.

 

Oszczędna kolorystyka i delikatne zaznaczenie konturów pozwoliło artyście w prosty sposób ukazać piękno tych królewskich kwiatów.

 

JESIENNA AURA

 

Malarzem, który chętnie podejmował w swojej twórczości motywy kwiatowe był Leon Wyczółkowski. Czołowy przedstawiciel realizmu, nazywany portrecistą kwiatów, z wielkim wyczuciem i uwielbieniem komponował swoje martwe natury wokół naręczy ozdobnych roślin.

 

„Chryzantemy”, Leon Wyczółkowski

 

W magazynach MNW można odnaleźć dwa pastele Wyczółkowskiego prezentujące chryzantemy. Pierwszy z nich przedstawia rozkwitłe pąki kwiatów w rozmaitych kolorach, odmalowane za pomocą precyzyjnych i jednocześnie zamaszystych pociągnięć pastelowej kredki. Chryzantemy zostały skontrastowane z ciepłym odcieniem papierowego tła, przez co artysta jeszcze bardziej podkreślił ich jesienną aurę.

 

Obraz wydaje się emanować pozytywną energią minionego lata, tak bardzo potrzebną podczas zbliżających się listopadowych szarug.

 

CHRYZANTEMY ZŁOCISTE

 

„Żółte chryzantemy w chińskim wazonie”, Leon Wyczółkowski

 

Kolejny pastel Leona Wyczółkowskiego ukazuje złociste chryzantemy w chińskim wazonie typu meiping, czyli tak zwanym śliwowym wazonie. Użycie w kompozycji takiego naczynia niewątpliwie podkreśla dalekowschodni charakter martwej natury.

 

Intensywna żółć rozkwitłych chryzantem skontrastowana jest z kobaltowym flakonem i ceglastą rudością tkaninowego tła. Natężone barwy, kojarzące się z jesienią, przełamane orientalnym akcentem wzmagają dekoracyjność dzieła.

 

Artysta słynął z fascynacji przede wszystkim sztuką japońską, dlatego nie powinien nas dziwić w jego twórczości dobór rekwizytów, a także kwiatów tak bardzo powiązanych z krajem Kwitnącej Wiśni.

 

WYRAZISTA INSPIRACJA

 

Na koniec zostawiłam obraz, który stał się dla mnie inspiracją do stworzenia tego wpisu.

 

„Chryzantemy”, Józef Pankiewicz

 

Józef Pankiewicz, jeden z pierwszych polskich przedstawicieli impresjonizmu, w swojej twórczości skupiał się na malowaniu pejzaży, portretów inspirowanych sztuką japońską oraz martwych natur. Często też malował wazony pełne kwiatów. Takim wyrazistym dziełem są Chryzantemy jego autorstwa, znajdujące się w zbiorach MNW, przedstawiające ozdobny wazon pełen żółtych, bordowych i bladoróżowych kwiatów.

 

Zdecydowane pociągnięcia pędzla, intensywna i bogata kolorystyka oraz kompozycja obrazu oddają nienasyconą ekspresję artysty. Z czasem styl Pankiewicza ulegał wyciszeniu i przeobrażeniom, ale według mnie jego impresjonistyczne martwe natury z kwiatami są najpiękniejszymi i najbardziej radosnymi w całej twórczości artysty.

 

 

Jesień to bez wątpienia dobry czas na zachwyt nad chryzantemami. Te malownicze i dostojne kwiaty nieodmiennie wyrażają uczucia i nastroje artystów, chętnie po nie sięgających w swojej sztuce. Nieważne jakie znaczenie przypisujemy chryzantemom – ich malarskie piękno jest urzekające.

 

ar

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.