MET OCZAMI WOLONTARIUSZA

muzea świata

We wrześniu ubiegłego roku spełniło się moje marzenie: znalazłam się w Nowym Jorku! Na mojej liście „must see” na pierwszym miejscu była oczywiście wizyta w Metropolitan Museum of Art. O moich wrażeniach i przeżyciach związanych ze zwiedzaniem nie będę pisać, bo każdy pewnie sobie wyobraża jakie mi towarzyszyły emocje. Będąc wolontariuszką oczywiście zainteresowałam się wolontariatem w MET i o tym będzie kilka słów.

Pierwszą wolontariuszkę spotkałam w holu głównym. Jej zadaniem było kierowanie zwiedzających do właściwych galerii i odpowiadanie na pytania. Wolontariusze w różnym wieku, od młodych do seniorów, znajdowali się przy stolikach w licznych punktach informacyjnych i w różnych miejscach w galeriach. Jak widać na moich zdjęciach, nie mają takich pięknych czerwonych koszulek jak my, mają tylko identyfikatory, ale i tak w jakiś sposób byli widoczni i łatwo dostępni.

Rozmawiałam z dwójką młodych wolontariuszy, nie mogli mi poświęcić dużo czasu z powodu obowiązków, ale zgodzili się na wspólne fotki i trochę opowiedzieli. Ja również powiedziałam im o  Muzeum Narodowym w Warszawie i naszym wolontariacie.

Grupa wolontariuszy w Metropolitam Museum of Art to tłum: ponad 1200 osób! No, ale Muzeum też nie jest małe. Działają tam dwie grupy: wolontariusze pomagający w poszczególnych działach  (Museum Departments Volunteers) i grupa biorąca udział w oprowadzaniach (Guided Tour Program Volunteers). Pierwsza grupa ma zadania bardzo podobne do naszych: asystenci edukatorów, udział w programach dla rodzin, dla dzieci, dla seniorów, pomoc osobom niepełnosprawnym oraz pomoc pracownikom muzealnym np. w dziale marketingu. Pracują 4-5 godzin w tygodniu i podpisują porozumienie roczne.

Natomiast wolontariuszom zgłaszającym się do Guided Tour Program stawia się bardzo wysokie wymagania. Muszą przejść roczny kurs w Muzeum, obejmujący historię sztuki, umiejętność prezentacji i znajomość technik badawczych. Wolontariusze z tej grupy powinni pozostać wierni Muzeum przez okres trzech lat. Oprócz określonych umiejętności i wiedzy wymagana jest silna motywacja i zaangażowanie. Każdy kandydat musi znać oczywiście język angielski, ale powinien również posługiwać się jeszcze jednym językiem z dziewięciu preferowanych.

Maria Janowska w MET.

Kandydaci przechodzą przez  wnikliwą rozmowę kwalifikacyjną, prowadzoną przez przedstawicieli poszczególnych działów Muzeum i test sprawdzający umiejętności. Z powodu dużej liczby zgłoszeń, mimo posiadanych kwalifikacji, nie wszyscy jednak zostają przyjęci.

Wolontariusze muszą być zawsze uśmiechnięci, życzliwi i profesjonalni, są przecież „twarzą Muzeum”. Moi rozmówcy byli bardzo szczęśliwi, że są wolontariuszami. Mówili, że bardzo lubią swoją pracę, ale liczyli że będzie ona trampoliną do ich dalszej kariery.

Po mojej wizycie w Metropolitan Museum of Art zostały mi nie tylko wspaniałe przeżycia, ale też piękny kalendarz z reprodukcjami dzieł na wszystkie dni roku. Każdego dnia oglądam jeden eksponat i mam wrażenie, że  jestem tam codziennie. I to jest cudowne!

mj

Zdjęcie tytułowe autorstwa Wioletty Cichej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.