W POSZUKIWANIU MIŁOŚCI

dzieła sztuki

Przed nami święto zakochanych, wybrałam się więc na wycieczkę po Muzeum Narodowym w Warszawie w poszukiwaniu miłości. Wbrew pozorom nie ma jej tam aż tak wiele. Czy udało mi się ją znaleźć i, co najważniejsze – gdzie?

 

Można by się spodziewać, że w takim pokaźnym gmachu występuje sporo przedstawień miłosnych. Otóż nie! Niewiele znajdziemy w MNW dzieł sztuki prezentujących rozczulające pary, trzymające się za ręce i wyznające sobie uczucia. Spotkamy za to więcej miłości nieszczęśliwej, odrzuconej czy niespełnionej. Zapraszam na wyprawę jej śladami!

 

MIŁOŚĆ TRAGICZNA

 

„Pocałunek”, Auguste Rodin, Galeria Sztuki XIX Wieku

 

Rzeźba przedstawiająca parę w miłosnym uścisku nawiązuje do Boskiej komedii Dantego Alighieriego. Bohaterowie V pieśni Piekła to Francesa da Rimini i Paolo – kochankowie, którzy pomimo związków małżeńskich zakochali się w sobie miłością nagłą i namiętną. Uczucie doprowadziło do tragedii. Kiedy mąż Franceski dowiedział się o romansie, zabił ich oboje. Odtąd…

unoszą się w powietrzu rzucani bezwładnie wiatrem, podobnie jak pozwolili, aby rzucały nimi ich namiętności.[1]

Więcej o rzeźbie Rodina możecie przeczytać w artykule Martyny Wasielewskiej, która w ciekawy sposób przybliża historię i wymowę dzieła.

 

MIŁOŚĆ Z PRZESZKODAMI

 

„Śmierć Barbary Radziwiłłówny”, Józef Simmler, Galeria Sztuki XIX Wieku

 

Płótno Józefa Simmlera przedstawia króla Zygmunta II Augusta, wpatrującego się w swoją zmarłą żonę Barbarę. Dramatyczne losy małżeństwa, najpierw romans, później potajemne zaślubiny sprawiły, że para królewska zaistniała w masowej wyobraźni. Dodajmy do tego wieloletnie starania Zygmunta II Augusta o koronację żony, gdy w końcu udało się to osiągnąć młoda królowa odeszła z tego świata…

Artysta przedstawił tragiczną scenę w wystudiowany sposób, zadbał o szczegóły, posłużył się ciepłą paletą kolorystyczną. To sprawiło, że odniósł niepowtarzalny sukces. Obraz został zakupiony (jako pierwszy!) do zbiorów Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie, był też wielokrotnie replikowany, kopiowany i dostępny na odbitkach litograficznych. Czyżby dramatyczna miłość była dźwignią handlu?

 

MIŁOŚĆ NIEZDECYDOWANA

 

„Kuszenie”, Cyprian Godebski, Galeria Sztuki XIX Wieku

 

Kolejna rzeźba w zestawieniu przedstawia fauna i siedzącą na jego kolanach nimfę. Para zdaje się rozmawiać o czymś nieprzyjemnym, gdyż nimfa osłania się ręką od słów satyra i delikatnie odwraca. Jednocześnie słucha jego przemowy i nie ucieka, słowa i uścisk satyra w jakiś sposób ją zatrzymują i skłaniają do pozostania na miejscu. Jak się skończą te negocjacje i czego właściwie dotyczą? Tego możemy się tylko domyślać.

Cyprian Godebski był twórcą kompozycji alegorycznych, rzeźb salonowych oraz monumentalnych pomników. Wyżej wspomniany marmurowy posąg wyróżnia się zróżnicowaniem faktur i realistycznym oddaniem szczegółów. Przyciąga do siebie klasycznym pięknem oraz niemożliwym do spełnienia uczuciem.

 

ŚLEPA MIŁOŚĆ

 

„Wenus i Amor”, Paris Bordowe, Galeria Sztuki Dawnej

 

Obraz Parisa Bordone’a, włoskiego malarza okresu odrodzenia, ukazuje nagą Wenus leżącą w wystudiowanej pozie na tle krajobrazu z rzeką. Obok bogini widzimy zaczepiającego ją syna.

Amor zaś, z wyjątkowo złośliwym i kapryśnym wyrazem twarzy, kieruje w jej stronę strzały. Strzały są dwie. O dwóch różnych grotach – metalowym i drewnianym. Ugodzenie jedną przynosi miłość spełnioną, drugim – nieszczęśliwą. Miłość jest ślepa i bywa okrutna, a Amor, syn Wenus, nawet własnej matce nie oszczędzał przykrych doświadczeń.[2]

Wenus przedstawiona jest z charakterystycznymi atrybutami: różami, które trzyma w ręku oraz drzewem mirtu za nią. Pejzaż ten kojarzy się z mityczną Arkadią, w XVI wieku często ten motyw łączony był z tematem miłości.

Obrazy przedstawiające bogów miłości często zamawiane były jako prezent ślubny. Miały gwarantować szczęście i płodność w małżeństwie, wszak Wenus była jego patronką.

 

MIŁOŚĆ ODRZUCONA

 

http://cyfrowe.mnw.art.pl/dmuseion/docmetadata?id=32309&show_nav=true

„Niedobrana para”, Simon Vouet, Galeria Sztuki Dawnej

 

Alegoryczne dzieło Simona Voueta, francuskiego barokowego malarza, przedstawia młodą dziewczynę i zwracającego się do niej starca. Kobieta wskazuje palcem na znajdującą się w prawym dolnym rogu czaszkę, symbolizującą śmierć i przemijanie. Motyw marności – vanitas, uświadamia widzowi, że radość życia to tylko przemijająca chwila.[3] To, co w tej chwili trwa, za moment może już nie istnieć, życie jest wyjątkowo kruche a dobra materialne nietrwałe. Natomiast motyw niedobranej pary wskazuje na gonitwę za pokusą, miłością lubieżną, pełną skrywanych oczekiwań. Jest też ostrzeżeniem dla dziewczyny, aby nie wiązać się ze starcem tylko ze względu na dobra materialne.

Kontrast, jaki zastosował artysta świetnie wydobywa młodą kobietę z tła. Migawki żółci, czerwieni i przebijająca się zieleń tkaniny tworzą rodzaj ramy, przez którą nikt nie ma dostępu do dziewczyny, szczególnie starzec z jego nie do końca uczciwymi propozycjami i zamiarami.

 

Różnorodne wizje miłości w MNW zachęcają do tego, aby poszukiwać na własną rękę dzieł, które mogą o niej opowiadać. Bo czym jest miłość? Dla każdego ma inne oblicze. Jest inspiracją i zrozumieniem, tęsknotą i smutkiem, całym wachlarzem uczuć, które wielokrotnie fascynowały artystów i pobudzały ich do tworzenia wspaniałych arcydzieł. Może jest jakieś dzieło sztuki, które chcielibyście dodać do tego zestawienia?

 

ar

 

[1] https://pl.wikipedia.org/wiki/Francesca_da_Rimini, dostęp 30.01.2019

[2] https://www.dwutygodnik.com/artykul/516-historia-jednego-obrazu-w-poszukiwaniu-utraconych-zmyslow.html, dostęp 11.02.2019

[3] http://www.tessart.pl/smf/index.php?topic=1937.0;wap2, dostęp 30.01.2019

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.