PRAWIE NIC. JÓZEF CZAPSKI. BIOGRAFIA MALARZA

książki

W 2019 roku nakładem Wydawnictwa Noir sur Blanc ukazała się książka Erica Karpelesa opowiadająca o życiu i twórczości Józefa Czapskiego – wybitnego malarza, pisarza i jednego z najważniejszych świadków historii XX wieku. Jej lektura całkowicie mnie pochłonęła.

Autor – Amerykanin, również malarz, kreśli osobisty, nacechowany fascynacją i szczegółowy portret niezwykłego człowieka. Publikacja jest wynikiem wieloletniej pracy, podążania intelektualnymi ścieżkami Czapskiego, a także spotkań z jego rodziną, przyjaciółmi i znajomymi. 

 

DŁUGIE ŻYCIE

Książka składa się z pięciu części odpowiadających etapom życia Czapskiego. A trzeba wiedzieć, że było to życie bardzo długie (zmarł w wieku 96 lat), pełne dramatycznych wydarzeń i twórczych poszukiwań. W pierwszej części autor ukazuje jego arystokratyczne korzenie, rodzinę, dzieciństwo i wczesną młodość oraz udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Potem opisuje, jak Czapski stał się malarzem – okres studiów w Paryżu, działalność w gronie kapistów. W kolejnych rozdziałach przedstawia trudne lata drugiej wojny światowej, następnie okres po 1945 roku, gdy Czapski znalazł się w kręgu współtwórców Kultury. Karpeles snuje opowieść o jego powrocie do malarstwa, by zakończyć częścią pt. Czas spełniony poświęconą ostatnim latom działalności artysty.

Józef Czapski, U wezgłowia chorej, 1964

Czapski spotkał na swej drodze wiele osób, które wpłynęły na jego życie osobiste i zawodowe. Często portretował je i do nich pisał. W książce znajdziemy historię jego wieloletniej, naznaczonej rozłąką, miłości do Ludwika Heringa. Jest tu także opowieść o jednej z najbliższych mu osób – siostrze Maryni, o przyjaciołach i znajomych – Kocie Jeleńskim i jego partnerce Leonor Fini, o poetce Annie Achmatowej, Jerzym Giedroyciu, Marii Dąbrowskiej, Zbigniewie Herbercie i Witoldzie Gombrowiczu, a także o szwajcarskim małżeństwie Aeschlimannów, które jeszcze za życia malarza zajęło się organizacją galerii, wystaw i opieką nad jego dorobkiem artystycznym. Całość zawiera wiele cytatów z korespondencji.

Józef Czapski, Wnętrze teatru Opera Leśna, 1937

 

O OBRAZACH

Biograf, opierając się na własnym doświadczeniu, zabiera nas w podróż dotyczącą zagadnień materii malarstwa – jak nakładana jest farba i jaki efekt to wywołuje, jaka w związku z tym może być interpretacja dzieła. Wędrując od obrazu do obrazu Czapskiego, dowiadujemy się o tym wszystkim, co jest chlebem powszednim dla artysty: Czym jest trud tworzenia? Jaki jest związek tego, co widzimy na obrazie, z rzeczywistością?

Dla Czapskiego to właśnie rzeczywistość była najlepszym źródłem i inspiracją. Lubił obserwować – ludzi, przedmioty, pozornie błahe sytuacje – i przekładać to na swój język wizualny. Obrazy, jak sam stwierdził w jednym z wywiadów, „to prawie nic”[1]. Chwytają życie, przedstawiają tematy nieistotne: kawiarniane stoliki, wnętrza barów, teatrów, muzeów, stacje metra i zagubione w tych przestrzeniach osoby. To są widoki, z których utkana jest nasza codzienność.

 

WĄTEK MNW

Przykładem obrazu o takiej tematyce jest Mężczyzna na wystawie, o którym Karpeles mówi szerzej przy okazji opisu prac znajdujących się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie. W książce nasze muzeum staje się tłem kolejnych spotkań autora z obrazami Czapskiego: „Przez wiele dni spędzałem czas z każdym z nich przy różnym świetle. Na jednym końcu magazynu uprzątnięto sprzęty i tymczasowo wstawiono sztalugi oraz krzesło, żeby stworzyć bardziej przestronne miejsce do oglądania tych płócien, które można było zdjąć ze stelaży. Przynosiła mi je po kolei energiczna kobieta w beżowym fartuchu”[2].

Józef Czapski, Mężczyzna na wystawie, 1959

Józef Czapski, Metro Pasteur, 1953

 

CZAPSKI – ŻOŁNIERZ

 Autor biografii ukazuje Czapskiego jako oficera rezerwy, więźnia, cudem ocalonego przed śmiercią w Katyniu. Bohater nic nie wie o losach pomordowanych tam polskich oficerów, próbuje przez wiele lat bezskutecznie poszukiwać informacji, co się stało z jego współtowarzyszami broni. Poznajemy go także jako żołnierza armii generała Andersa. W książce znajdziemy wstrząsające cytaty z dziennika (który Czapski pisał przez całe życie) uzupełnione reprodukcjami rysunków. Na tle wojennej zawieruchy Karpeles ukazuje losy zaangażowanego politycznie i społecznie artysty, dla którego sensem życia pozostało malarstwo.

Józef Czapski, 1943 rok; źródło: Wikimedia Commons

 

ILUSTRACJE

Publikacja jest bogato ilustrowana, zobaczymy w niej reprodukcje wielu obrazów, które są omawiane w poszczególnych rozdziałach. Wyjątkowe miejsce zajmują fotografie przedstawiające ludzi z otoczenia Czapskiego, a także portrety jego samego, w tym należące do szczególnego typu portretu niezwykłe zdjęcie przedstawiające ręce malarza. Są tu także rysunki, które Czapski tworzył jako notatnik, często na skrawkach papieru. Ten rodzaj komentarza do bieżących wydarzeń powstawał również w bardzo trudnych czasach okupacji.

Fot. Luiza Sierpińska

 

PORTRET HUMANISTY

Ta biografia to historia malarza i pisarza, który całe życie zadawał sobie pytania: Jak być lepszym człowiekiem? Jak pozostać wiernym sobie? Kiedy czytałam książkę, wciągnął mnie świat Czapskiego – wielkiego humanisty, który w radzieckim więzieniu organizował po francusku wykłady o Prouście i który w swojej sztuce z uporem dążył do uchwycenia prawdy o nas samych. Autor książki wspomina: „Moje pierwsze spotkanie z Józefem Czapskim było całkiem niespodziewane. Jeszcze poprzedniego dnia nic o nim nie słyszałem. Następnego dnia całkowicie mną zawładnął”[3]. Dajcie się porwać! Polecam!

 

ls

 

[1]Michael Gibson, „International Herald Tribune”, 1.06.1986; cyt. za: Eric Karpeles, Prawie nic. Józef Czapski. Biografia malarza, przekł. Marek Fedyszak, Warszawa 2019, s. 25.

[2]Eric Karpeles, Prawie nic. Józef Czapski. Biografia malarza, przekł. Marek Fedyszak, Warszawa 2019, s. 381.

[3]Ibidem, s. 11.

 

Fot. Luiza Sierpińska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.