MUZEALNE KOTY

dzieła sztuki

Mało kto wie, że jeszcze do niedawna muzea w szeregach swoich pracowników miały… koty, które były wykorzystywane do walki z małymi gryzoniami. Obecnie na myszy są inne sposoby, ale część kotów nadal pozostała na swoich stanowiskach. Można je spotkać w Pałacu Kultury i Nauki czy londyńskim British Museum. Również u nas goście restauracji lub uczestnicy zajęć edukacyjnych mogą wpaść na muzealnego pupila.

A jak często koty występują w sztuce? Okazuje się, że obecnie w naszym Muzeum, nie ma ich tak dużo. Większość tych, które udało mi się znaleźć to dzieła z magazynów, jest jednak jeden który zawędrował do galerii 😉

Tytus Czyżewski, Akt z kotem, Galeria Sztuki XX i XXI Wieku

Temat aktu jest obecny w malarstwie od wieków. W tym przypadku został jednak potraktowany w sposób prawdziwie awangardowy. Kobieta przedstawiona jest w pozycji leżącej, niczym Wenus z Urbino, jednak na tym kończą się podobieństwa do klasycznych przedstawień. Pozostałe elementy obrazu są trudne do rozpoznania, a samo ciało kobiety zostało rozczłonkowane. Nie przeszkadza jej to jednak… w głaskaniu kota.

Konrad Krzyżanowski, Portret Michaliny Krzyżanowskiej, żony artysty

Zdarza się, że właściciele są tak przywiązani do swoich kotów, że decydują się na uwiecznianie ich na swoich portretach, jak w przypadku pani Michaliny – żony Konrada Krzyżanowskiego.

Henryk Nowodworski, Koty na tle Dworca Wiedeńskiego w Warszawie

Jak widać na powyższym rysunku, koty mogą być nie tylko piękne, puchate czy tajemnicze, ale też… straszne. Na tyle straszne, że grafikę tę można było oglądać na wystawie W Muzeum wszystko wolno – dzieci wybrały ją do sali Pokój Strachów.

Henryk Jędrasiak, figurka Kot – światło księżyca

Koty są atrakcyjnym motywem nie tylko dla malarzy i rysowników, ale inspirują też twórców sztuki użytkowej. W naszych zbiorach znajduje się m.in. porcelanowa figurka kota w kolorze nocnego, rozgwieżdżonego nieba.

Antoni Kenar, Wazon z dekoracją malarską – uproszczone postacie kobiety i mężczyzny, kota i psa

W zbiorach MNW znajdziemy nie tylko eleganckie, porcelanowe koty, ale także  prostsze przedstawienia, np. na glinianym wazonie, inspirowanym sztuką starożytnej Grecji. Inne prace Antoniego Kenara, jak na przykład rzeźbę Janosik z wiewiórką, znajdziecie w Galerii Wzornictwa.

Mumia kota

Choć mumie kojarzą nam się głównie z faraonami, w zwojach bandaży kryją się czasem także… koty. Egipcjanie balsamowali zwierzęta, ponieważ widzieli w nich ucieleśnienia bóstw. Uważa się, że czcili ok. 40 gatunków zwierząt, jednak kot zajął wśród nich miejsce wyjątkowe. Był nie tylko wcieleniem bogini Bastet, ale także pożytecznym zwierzęciem domowym.

Egipskie figurki i mumie kotów już w przyszłym roku będzie można oglądać w Galerii Sztuki Starożytnej, a do tego czasu możecie się zapoznać z badaniami Warsaw Mummy Project, gdzie znajdziecie prześwietlenia naszych muzealnych mumii.

Może znaleźliście w galeriach koty, których mi nie udało się dostrzec? Jeśli tak to podzielcie się spostrzeżeniami w komentarzach:)

 

eu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.