NIEZWYKŁA KOLEKCJA PKO BP

wystawy

Od kilku tygodni w Muzeum Narodowym w Warszawie możecie oglądać wystawę Sztuka to wartość. Z kolekcji PKO Banku Polskiego. Co takiego niezwykłego jest w tej bankowej kolekcji?

Zacznijmy od definicji kolekcji – czy każdy zbiór np. dzieł sztuki czy książek jest już kolekcją? Zdecydowanie nie. Aby mówić o kolekcji nasz zbiór powinien być sprofilowany, zebrany według pewnego klucza. Kolekcjonowanie to z reguły proces rozłożony w czasie. Polega na zgłębianiu wiedzy dotyczącej gromadzonych obiektów, ale także rynku na którym one funkcjonują. Pozwala na tworzenie spójnego, przemyślanego zbioru i na ciągłym jego doskonaleniu. Bowiem wartość kolekcji to nie tylko suma wydatków na poszczególne dzieła, ale także jej jakość jako całości, będącej reprezentacją pewnego szerszego zjawiska.

Czym więc kolekcja PKO BP różni się od innych kolekcji? Przede wszystkim okolicznościami powstania. W latach 90. twórcy Centrum Finansowego przy ulicy Puławskiej uznali, że idealnym uzupełnieniem projektu architektonicznego będą dzieła sztuki współczesnej. Zadanie zakupu dzieł powierzono Andzie Rottenberg – wieloletniej dyrektorce Zachęty Narodowej Galerii Sztuki, krytyczce sztuki i kuratorce.

„Koncepcja wstępna zakładała ukazanie szerokiej panoramy zjawisk w polskiej sztuce współczesnej, w ten sposób, że uwzględnione zostaną w niej rozmaite, choć dziś już dość tradycyjne media, a także kilka pokoleń twórców”[1].

 

J. Tarasin, „Narodziny przedmiotów II”, 1997

 

Kolekcja miała powstać w wyjątkowo szybkim czasie, w ramach określonego budżetu. Musiała być dostosowana do miejsca w którym obiekty będą prezentowane. Z tego też powodu unikano dzieł kontrowersyjnych, prezentujących radykalne postawy ideologiczne. Odrzucono także najnowsze media, jak np. wideo.

Tak powstała kolekcja szeroko prezentująca zjawiska w polskiej sztuce współczesnej, choć z powyższych względów ograniczona. Na wystawie zobaczymy prace klasycznych już artystów, „filarów polskiej nowoczesności”[2] – Stefana Gierowskiego, Jana Tarasina, Zbigniewa Makowskiego oraz Jacka Sempolińskiego. Ale także dorobek późniejszego pokolenia – przedstawicieli Gruppy i Koła Klipsa, przypominający tkaninę obraz Olgi Wolniak oraz pastelowe pejzaże Mariusza Kruka. Wzrok przykuwają prezentowane na wprost wejścia fotograficzne kolaże Zofii Kulik. Uwagę zwraca także obraz Edward Dwurnika z mniej znanego cyklu – Błękitny. Żywe zainteresowanie budzą zbudowane z drewna i ołowiu Listy Franza Kafki do Felicji Bauer, językowe rozważania Andrzeja Dłużniewskiego czy przypominające kosmiczne pejzaże zdjęcia Mikołaja Smoczyńskiego.

 

Z. Kulik, Desenie, 2007 (jeden z trzech elementów)

Andzie Rottenberg udało się stworzyć ciekawą i różnorodną kolekcję. Każde prezentowane dzieło jest godne uwagi, choć prezentowanych jest wiele okresów, różnorodne koncepcje i formy. Przez to wystawa jest intensywna, ale także interesująca. Każdy eksponat zdaje się wciągać nas do swojego małego, indywidualnego świata. Przed Wami więc trzydzieści fascynujących podróży.

Jeśli chcielibyście zapoznać się bliżej z prezentowanymi pracami czy ich autorami, zapraszam Was na stronę banku, gdzie znajdziecie informację o każdym eksponacie i autorze!

 

eu

 

Zdjęcie główne: Aleksandra Długołęcka / MNW

[1] A. Rottenberg, [w:] Sztuka to wartość. Z kolekcji PKO Banku Polskiego, katalog wystawy, Warszawa 2019.

[2] Ibidem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.