Chętnie pomogę… na pierwszej linii frontu

nasze działania

Na zebraniu wolontariuszy rozmawialiśmy o tym, jak możemy pomóc w kształtowaniu jeszcze lepszego wizerunku MNW. Jednym z pomysłów było „Front of house” – wolontariusze witający gości przy wejściu do Muzeum i służący im wszechstronną pomocą. Pomysł się bardzo spodobał.

Zgłosiło się 8 osób chętnych do witania gości, wszystkie ze znajomością języka angielskiego. Postanowiono, że będziemy dyżurować w soboty i w niedziele, każdy wolontariusz jeden raz w miesiącu.

Aby pomóc nam w wykonaniu zadania, zorganizowano specjalne szkolenie. Na początku listopada odbyło się spotkanie na którym zaproszeni pracownicy Muzeum opowiedzieli nam o swoich obowiązkach, swojej pracy i problemach jakie mogą się pojawić.

Beata Wójcik zapraszająca do Muzeum. Fot. Wioletta Cicha

Pracownicy informacji, kas biletowych oraz szatni pomogli nam zrozumieć jak ważna jest rola każdego z nich w prawidłowym funkcjonowaniu Muzeum i jak wolontariusze mogą w tym pomóc. Dowiedzieliśmy się co mamy robić, o czym pamiętać, jakich informacji udzielać oraz otrzymaliśmy wiele praktycznych wskazówek.

Bożenka Pysiewicz z Działu Edukacji przedstawiła nam niezwykle ciekawą prezentację pt. „Wprowadzenie do obsługi klienta instytucji kultury”. Opowiedziała o tym, że klient  to nasz gość w Muzeum i powinniśmy zapewnić mu najwyższą jakość usługi. Zarówno pracownicy Muzeum jak również wolontariusze, możemy mieć znaczący wpływ na wrażenie jakie odnoszą osoby odwiedzające naszą instytucję.

Wolontariusze witający gości Muzeum. Fot. Jerzy Janusz Tarkowski

Wyposażeni w wiedzę i plakietki „Chętnie pomogę. Here to help” wystartowaliśmy 18 listopada 2017 roku. Jak dotąd wrażenia dyżurujących wolontariuszy są pozytywne, widzimy sens i potrzebę naszej obecności na „pierwszej linii frontu”. Mam nadzieję, że również zwiedzający poczuli się bardziej komfortowo, wiedząc, że mogą otrzymać potrzebne informacje i pomoc od osób, które nie są pracownikami, ale również poświęcają swoje serce i czas Muzeum Narodowemu w Warszawie.

mj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.